
Zbliża się fala sukcesów Małysza
Poniedziałek, 25 styczeń 2010, 10:00
- Do pierwszego startu w igrzyskach są jeszcze trzy tygodnie, a do kolejnego na dużej skoczni już miesiąc. W tym czasie może jeszcze się wiele zdarzyć. Ktoś może dojść do bardzo wysokiej formy w tym czasie, a ktoś może tę formę zgubić - powiedział Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, po zawodach Pucharu Świata w skokach w Zakopanem. Były trener kadry dodał też, że właśnie "zbliża się wielka fala sukcesów Adama Małysza".
Gregor Schlierenzauer i Simon Ammann dominują w tej chwili na skoczniach. Czy są w ogóle do pokonania?
- Rzeczywiście są bardzo mocni. Tak przynajmniej wygląda to w tej chwili. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że do pierwszego startu w igrzyskach są jeszcze trzy tygodnie, a do kolejnego na dużej skoczni już miesiąc. W tym czasie może jeszcze się wiele zdarzyć. Ktoś może dojść do bardzo wysokiej formy w tym czasie, a ktoś może tę formę zgubić. Mnie zadziwia w ogóle, że i Schlierenzauer, i Ammann od końca listopada utrzymują tak wysoką formę. Sam jestem ciekaw, czy uda im się ją utrzymać do igrzysk. Pamiętamy przecież Jakuba Jandę, który w grudniu zyskał tak wielką przewagę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale w końcówce sezonu był już tak słaby, że nie przystąpił nawet do ostatnich zawodów.
Po sobotnich zawodach Łukasz Kruczek powiedział, że czuje wielki niedosyt, po niedzielnych mówił o porażce. Co dzieje się z naszymi skoczkami?
- Wszyscy czujemy niedosyt. I nie chodzi tu o wynik sportowy, a poziom zaprezentowany przez naszych zawodników. Słaby niedzielny start wziął się - moim zdaniem - z tego, że nasi zawodnicy znają tę skocznię. Wiedzą, że jak się jedzie z niskiego rozbiegu na Wielkiej Krokwi i do tego jest wiaterek z tyłu, to nie ma szansy na dobry skok. To chyba mocno zakorzeniło się w ich psychice. Nie znaczy to jednak, że nagle zapomnieli jak się skacze. Myślę, że bardzo szybko można ich naprawić. Do igrzysk jest dość czasu, żeby to zrobić.
Coraz lepiej radzi sobie Adam Małysz. Pan zna go bardzo dobrze, bo przez lata był jego trenerem. Teraz Adam zaczyna doskakiwać do czołówki. Czy znów możemy liczyć na to, że przyjdzie kolejna fala jego sukcesów?
- Ja to nazywam wielką falą. Ona właśnie się zbliża. To widać z każdym skokiem Adama. Hannu Lepistoe też jest spokojny. Wiem, że można mu zaufać.
Pokrewne wiadomości:Hakuba: Kamil Stoch wygrał konkurs Letniej GPMałysz rozważał zakończenie karieryPŚ: niesamowity wyczyn MałyszaMałysz o krok od wygranejPŚ w Lahti: fenomenalny MałyszMałysz piąty na treningu w Lahti, najdalej HapponenVancouver 2010: Małysz myśli o wygranej!Vancouver: Małysz pobił rekord skoczni!Vancouver 2010: atut Adama MałyszaVancouver 2010: Adam Małysz nie ma problemu z kombinezonemPŚ: świetny skok Małysza w kwalifikacjachPŚ w Oberstdorfie: Małysz w czołówceVancouver: pięciu skoczków w reprezentacjiAustriacy mają "plecy" u organizatorów PŚ?Małysz apeluje o spokój. Bo ucieknę z kraju!PŚ: Adam Małysz zmienił planyTurniej Czterech Skoczni. Małysz ósmyMałysz znów najlepszyPŚ: sensacyjne kwalifikacje, Małysz przepadłMałysz może być znowu doskonałyMałysz drugi w pragelatoFIS szykuje rewolucję w skokachFortuna: Stoch będzie mistrzem świataBrawo Małysz! To jest formaWielki powrót króla AdamaMałysz Team jeszcze w tym sezonie!Noworoczny konkurs w Garmisch-PartenkirchenPucharu Świata w Zakopanem z Japończykami!Adam Małysz już się nie liczy?Boją się MałyszaDożywotnia dyskwalifikacja biathlonistkiAdam Małysz powraca na skocznie!Małysz znowu lideremMałysz zdobył Kryształową KulęMałysz wygrywa konkurs w Oslo i jest liderem PŚ!Małysz znowu najlepszy na treninguSensacyjne powołanie Lepistoe!